Rady osiedla będą miały większy wpływ na miejskie inwestycje

Magistrat chce, by rady osiedlowe miały większy wpływ na miejskie inwestycje. Głosy, by osiedlowe samorządy wzmocnić albo po prostu zlikwidować, słychać od lat. [Artykuł z Gazety Wyborczej Wrocław]

 

Magistrat chce, by rady osiedlowe miały większy wpływ na miejskie inwestycje. Głosy, by osiedlowe samorządy wzmocnić albo po prostu zlikwidować, słychać od lat.

Rady 48 wrocławskich osiedli mają wpływ na inwestycje, ale w dużej mierze tylko teoretyczny.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rada Osiedla Gaj. Spotkanie z Prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem. Gaj, 2015r.

 

Osiedla są trupem?

– Urzędnicy mieli dwa tygodnie na weryfikację projektów zgłaszanych przez osiedla. Wiele zgłoszeń nawet nie mogło być rozpatrzonych, bo nie było na to czasu – mówi Bartłomiej Świerczewski, dyrektor biura partycypacji w urzędzie miejskim.

Teraz system – nazwany Kartą Zadań Inwestycyjnych – ma być gruntownie zreformowany. Tak by wnioski rad osiedli były częścią prac nad budżetem miasta na 2018 r.

– Chodzi o to, żeby wnioski były w jak największym stopniu uwzględniane – podkreśla Świerczewski. Osiedla mają też otrzymywać dokładne odpowiedzi na propozycje oraz listę zadań, które urząd chce realizować w danym rejonie w przyszłym roku. – Czasami inwestycja jest ewidentnie niemożliwa, jak np. linia tramwajowa zgłoszona przez Maślice, ale większość zgłoszeń dotyczy chodników czy lokalnych dróg – mówi Świerczewski.

Osiedla już przedstawiły swoje pomysły na przyszły rok (łącznie – ponad sto).

Temat rad osiedli wywołali aktywiści, m.in. z Wrocławskiej Inicjatywy Obywatelskiej i Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, którzy domagali się zwiększenia kompetencji rad, wzorem Poznania czy Krakowa. Ale dyskusja o samorządach osiedli trwa od lat. Przeciwnicy – np. ówczesny radny Jerzy Michalak – parę lat temu twierdzili, że „rady osiedla są trupem”. Argumentem przeciw ich istnieniu jest m.in. niska frekwencja w osiedlowych wyborach: w 2013 r. zaledwie 4 proc.

 

Zaprzysiężenie radnych Osiedla Gaj. Ratusz, 2013r.

Zaprzysiężenie radnych Osiedla Gaj. Ratusz, 2013r.

 

Dla Wyborczej

Jacek Ossowski

przewodniczący rady miasta

Są takie rady osiedla, które działają, np. na Brochowie czy Oporowie. Są też takie, które zajmują się głównie wewnętrznymi sporami. Na pewno poziom frekwencji w wyborach do rad jest kompromitujący.

Rad jest zbyt dużo. Powinno raczej powstać coś na kształt rad dzielnic o zdecydowanie większym obszarze działania. Wtedy będzie można powierzyć radom także decydowanie o miejskich inwestycjach.

Tomasz Owczarek

lider Wrocławskiego Ruchu Obywatelskiego

Nie dziwię się, że zainteresowanie radami osiedla nie jest duże. Mieszkańcy wiedzą, że rady osiedla nie mają żadnej władzy, a pismo do urzędu umieją napisać sami. Mimo to wielu radom udało się działać dość aktywnie.

Uważamy, że osiedla powinny zyskać nowe możliwości, np. budżet inwestycyjny (w wysokości 1 proc. budżetu miasta) albo prawo inicjatywy uchwałodawczej. Będzie to korzystne dla prezydenta i radnych, którzy dowiedzą się o lokalnych potrzebach. Radni osiedlowi są bliżej mieszkańców.

 

 

Źródło

Autor: Mateusz Kokoszkiewicz Data publikacji: 20.07.2016 Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

 

 

Author: Piotr Nawrotek

Share This Post On