Trochę ¶niegu i leżymy: horror na wrocławskich ulicach
Kierowcy kln±, bo choć wykupili abonamenty parkingowe, nie mog± parkować w zaspach. Przez osiedlowe uliczki nie da się przejechać. ¦niegu nie ma kto i nie ma gdzie wywieĽć, bo miasto w ogóle nie podpisało umów na jego wywóz. Jakby w magistracie wszyscy uwierzyli, że globalne ocieplenie jest faktem niepodlegaj±cym dyskusji.
W centrum nie można załatwić najprostszej sprawy, bo o ile jeszcze da się tu dojechać w miarę od¶nieżonymi ulicami, to co potem zrobić z autem? Na poboczach ulic wokół rynku pługi usypały kilkudziesięciocentymetrowe pryzmy. Normalne auto ich nie pokona. Najbardziej odważni ryzykuj±, ale bywa, że pod ich nieobecno¶ć pług jeszcze bardziej zakopuje samochód.
Rozmawiałam z kilkoma wrocławskimi kierowcami. Pan Mieczysław przyjeżdża do centrum z Sępolna. Tam jest fatalnie. Tu też. - To niedopuszczalne, że miasto w tej sytuacji pobiera jeszcze opłaty za postój - oburza się. - Jasne, że jak mi się nie podoba, mogę nie parkować. Problem w tym, że ja już za to zapłaciłem, bo kupiłem abonament. Czuję się więc oszukany. Dlaczego mam parkować w takich warunkach? Na lodzie koła boksuj± i mogę uderzyć w jakie¶ auto.
Tylko najbardziej zdesperowani parkuj± przy Hali Targowej. - Jak czołg wbiłem się tam w zaspę, ale teraz nie wiem, czy wyjadę - skarżył się pan Mariusz.
Przez zwały ¶niegu na poboczach i w zatoczkach wielu kierowców zrezygnowało z parkowania w centrum. To konkretne straty w budżecie. Miasto ma od¶nieżać miejsca w strefie płatnego parkowania, ale tego nie robi. Poza stref± w ogóle zwolniło się z tego obowi±zku, tam więc zaspy programowo będ± leżeć aż do wiosny. Dopóki ¶nieg nie stopnieje, ciężko więc będzie zaparkować choćby przed szkołami, przy przychodniach czy koło szpitali.
Kierowcy wzięli się na sposób i od kilku dni jako podstawowe wyposażenie woż± w bagażniku łopatę. - Przez 40 minut walczyłem na parkingu przy Nyskiej, by wygrzebać ¶nieg spod auta - mówił pan Jacek. - Gazowałem i nic, dopiero ludzie powiedzieli mi, że wiszę na zaspie.
Problem z zaparkowaniem można mieć nawet przed własnym domem. Miasto wprawdzie zdecydowało się jednorazowo od¶nieżyć osiedlowe uliczki, jednak z poboczy nie da się wyjechać, chyba że który¶ z s±siadów pomoże wypchn±ć auto. Co na to Zarz±d Dróg i Utrzymania Miasta? Daje prost± radę: miejsca parkingowe poza centrum powinni od¶nieżać sami kierowcy.
Za od¶nieżanie parkingów w centrum miasto płaci firmom Trans-Formers i WPO Alba 7 mln zł (ł±cznie z przystankami MPK).
Dlaczego nie egzekwuje od nich, by wywi±zały się z obowi±zków? Według Ewy Mazur, rzeczniczki ZDiUM, firmy nie odgarniaj± ¶niegu z parkingów, bo nie maj± go gdzie wywozić. Nie mog± go gromadzić na chodnikach, a tym bardziej zrzucać na jezdnię.
W poprzednich latach nie było tego problemu, bo opady nie były tak intensywne. Teraz ¶niegu jest tyle, że trzeba go wywozić. Tymczasem umowy z firmami tego nie przewiduj±. Nie można ich ukarać. Rzeczniczka zapowiada, że w ci±gu najbliższych dni zostan± podpisane umowy z Trans-Formers i WPO Alba na dodatkowe zadania i w ten sposób problem będzie rozwi±zany.
Nie wiem, kto będzie szybszy: ZDiUM czy odwilż. Wolałabym postawić na naturę, ta jest jednak jako¶ obliczalna: w lecie grzeje słońce, zim± pada ¶nieg. Jeżeli dobrze rozgryzłam umowy ZDiUM z firmami sprz±taj±cymi, to zakładaj± one od¶nieżanie wtedy, gdy nie ma ¶niegu. I za ta maj± płacone. Sytuacji ze ¶niegiem nikt nie uwzględnił. W ¶wiecie lokalnego urzędniczego ciepełka ¶nieg nie występuje.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
¬ródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
Dodał: Piotr Nawrotek